Komunistyczna Młodzież Polski
komsomol.pl

Kącik poezji

Siemion Kirsanow - PRZY MIKROFONIE

W centrum świata,
na placu Czerwonym, gdzie teraz
pod
samolotów
warkotem miarowym
stoi mikrofon,
i ja
swój wiersz październikowy
wysyłam w drogę,
w tętnienie eteru.

Więcej …

Ankieta

Która z wymienionych postaci jest dla Ciebie osobiście wzorem do naśladowania?
 

Gdzie nas szukać

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi przyjaciele

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kto jest na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 26 gości 
WITAMY NA STRONIE GŁÓWNEJ KMP
Agnieszka Wołk-Łaniewska: Pomost między "Wyborczą" i Macierewiczem PDF Drukuj Email
Artykuły - Współczesność
środa, 20 sierpnia 2014 08:47

Moja ulubiona "Gazeta Wyborcza" znalazła sobie nowy autorytet. Jest nim Andriej Iłłarionow, prezentowany przez "GW" jako "były doradca Putina".Autorytet Iłłarionowa w oczach redaktorów matki wszystkich gazet wolnej Polski jest tak wielki, iż "GW" nie waha się przedrukowywać jego wypowiedzi za konkurencją - a konkretnie za "Super Expressem", który skądinąd nie uchodzi za wzorzec dziennikarskiej rzetelności.

Cóż takiego powiedział "były doradca Putina", co skłoniło pełną poczucia własnej ważności "Gazetę" do przedruku za tabloidem, bez żadnego zgoła komentarza?

Cytuję, bo każde omówienie zubożyłoby głębię wyrazu: "Zestrzelenie malezyjskiego Boeinga nie było pomyłką, tylko wykonaniem rozkazu z Kremla. Rosjanie rozważali też samolot lecący z Warszawy, ale śmierć Polaków nie byłaby wystarczająco wymowna". "GW" przytacza także kilka innych złotych myśli Iłłarionowa: "Nieprzypadkowo zestrzelono właśnie samolot lecący z Amsterdamu", albowiem "rosyjskie plany wojny nuklearnej zakładają w pierwszej kolejności atak na Amsterdam i Warszawę", spokój rosyjskiego oficera w opublikowanych przez ukraińskie MSW rozmowach separatystów (rzekomo podsłuchanych po katastrofie) to dowód, że "doskonale wiedział, w co wymierzono rakiety BUK". Na koniec "Gazeta Wyborcza" informuje dość powściągliwie, kim jest Andriej Iłłarionow: "ekonomistą i analitykiem, był doradcą Władimira Putina w latach 2000-2005, obecnie to krytyk polityki Kremla".

To zdecydowanie za mało powiedziane. Pozwólcie zatem, Drodzy Czytelnicy, że przybliżę Wam sylwetkę nowego autorytetu "GW".

Andriej Iłłarionow to doradca "parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem", szerzej znanego jako "zespół Macierewicza". "Zaproponowałem panu Iłłarionowowi udział w naszym zespole doradców, gdyż widać wyraźnie, że nie ma osoby, która by lepiej ten temat znała, lepiej umiała te zawiłości rozszyfrować" - tłumaczył Macierewicz portalowi smolensk-2010.pl, dodając, że Iłłarionow "wniósł już duży wkład w postaci różnego rodzaju dokumentów i informacji na temat katastrofy".

Jeśli chodzi o dokumenty, to pozostają słodką tajemnicą związku Macierewicza z Iłłarionowem - za to "informacjami" rosyjski rycerz prawdy dzieli się hojnie. "Historia zna wiele przypadków tajemniczej śmierci osób, które próbowały się dowiedzieć, co się stało w Katyniu, i przekazać tę wiedzę światu" - mówił Iłłarionow w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", ilustrując to przykładem: "Katastrofa samolotu z Władysławem Sikorskim na pokładzie wydarzyła się wkrótce po tym, gdy poprosił on Międzynarodowy Czerwony Krzyż o śledztwo w sprawie Katynia". Abstrahując już od wiarygodności tezy o udziale Stalina w katastrofie w Gibraltarze - trudno zgadnąć, jakież to tajemnice katyńskie wymagają tak bezwzględnego chronienia w roku 2010. Iłłarionow tego nie wyjaśnia, wyjaśnia za to, "dlaczego rosyjskim władzom miałoby zależeć na śmierci Lecha Kaczyńskiego".

Chodziło o "wojnę o polskie mięso, opóźnienie porozumienia między Rosją a UE czy fakt, że Kaczyński był głównym sprawcą tego, iż Rosja nie zwyciężyła podczas ataku na Gruzję". I na tym nie koniec: "jeszcze ważniejszy był jego udział w czyszczeniu wojskowych służb wywiadowczych z ludzi, którzy byli związani z rosyjskimi służbami. To była największa wina Kaczyńskiego i nie ma wątpliwości, że w Rosji dla niektórych osób było to niewybaczalne". Ten autorski koncept Iłłarionowa - że Putin zamordował prezydenta Kaczyńskiego w odwecie za likwidację WSI - zdaje się odważniejszy nawet od tez głoszonych przez Antoniego Macierewicza.

A skoro już jesteśmy przy Andrieju Nikołajewiczu - dorzucę kilka słów na jego temat, bo to postać naprawdę fascynująca.

Andriej Iłłarionow jest nie tylko społecznym ekspertem zespołu Macierewicza. Jest także - od 2006 roku - płatnym ekspertem w czymś, co nazywa się Cato Institute w Waszyngtonie. A Cato Institute to ultraprawicowy think-tank, promujący przestarzałą już nieco ortodoksyjnie neoliberalną wizję gospodarki spod znaku Miltona Friedmana. Założycielem Cato Institute była Fundacja Charlesa Kocha. A Charles Koch to jeden z właścicieli koncernu Koch Industries, który to koncern stoi za powstaniem Tea Party: ultraprawicowego skrzydła Partii Republikańskiej, kreatywnie łączącego neoliberalną ortodoksję z konserwatywną ekstremą, zwalczającą prawa kobiet, gejów, imigrantów etc. Wśród światlejszej części społeczeństwa amerykańskiego, definicje Tea Party wahają się od "źródła narodowego zakłopotania" do "amerykańskiego Talibanu".

Kolegom z "GW" serdecznie gratuluję doboru autorytetów.

Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Warszawa
Źródło

 

 
Mity na temat gejów i lesbijek PDF Drukuj Email
Artykuły - Sprawy młodzieży
wtorek, 19 sierpnia 2014 05:14

Strach i nietolerancja biorą się z niewiedzy. Przedstawiamy krzywdzące i nieprawdziwe stereotypy na temat środowiska gejów i lesbijek.

Mit 1: Homoseksualizm to perwersja.

Nie ma nic złego albo nienormalnego w byciu gejem czy lesbijką, to taka sama pełnoprawna orientacja seksualna jak heteroseksualna.

Więcej…
 
Mao Tse-Tung - "CZERWONA KSIĄŻECZKA": 10) Kierownictwo komitetów partyjnych PDF Drukuj Email
Artykuły - Czerwona Książeczka
poniedziałek, 18 sierpnia 2014 07:08

System komitetów partyjnych jest ważną instytucją partyjną służącą do zapewnienia kierownictwa kolegialne­go i do zapobieżenia monopolizacji kierownictwa przez jednostkę. Jak ostatnio ujawniono, w niektórych (oczy­wiście nie we wszystkich) kierowniczych organach istnieje mocno zaakcentowana tendencja do monopolizowania przez jednostkę kierownictwa i do decydo­wania ważnych spraw jednoosobowo.

Więcej…
 
Ameryko, won! PDF Drukuj Email
Wojna domowa na Ukrainie - Muzyka niepokornej Ukrainy
niedziela, 17 sierpnia 2014 06:59

 
Maksym Gorki - "Matka", cz. 1, rozdział XXV PDF Drukuj Email
Artykuły - Kultura
sobota, 16 sierpnia 2014 05:58

W sieni rozległy się czyjeś głośne kroki. Oboje drgnęli i spojrzeli na siebie.
Drzwi otworzyły się powoli i ciężkim krokiem wszedł Rybin.
- Tak - powiedział podnosząc głowę i uśmiechając się. - Chłopka naszego ciągnie do wszystkiego, do wódki, do winka, do chleba białego! Pięknie go powitajcie, nisko mu się kłaniajcie!
Odziany był w poplamiony dziegciem półkożuszek i w łapcie, za pasem miał zatknięte czarne rękawice, na głowie kosmatą czapkę.
- Zdrowi jesteście? Wypuścili cię, Pawle? Jak się miewasz, Niłowna? - Uśmiechnął się szeroko, ukazując białe zęby, głos jego dźwięczał bardziej miękko niż dawniej, twarz jeszcze gęściej zarosła brodą.
Matka, ucieszona, podeszła do niego, ścisnęła jego dużą, czarną rękę i wdychając zdrowy, mocny zapach dziegciu, mówiła:
- Ach!... Takam rada... takam rada!
Paweł uśmiechnął się oglądając Rybina.
- To ci chłop!
Rozbierając się powoli, Rybin mówił:
- Tak, znowu stałem się chłopem. Wy się na panów powoli kierujecie, a ja się cofam... Tak, tak!

Więcej…
 
Władimir Baszew - ROZMYŚLANIA NA TEMAT PEWNEJ HIPOTEZY NAUKOWEJ PDF Drukuj Email
Poezja - Wiersze
piątek, 15 sierpnia 2014 07:56

Nie giną ludzkie słowa żywe.
Rozpryskują się jak dzban rozbity.
Porywa je -
i błędne, i prawdziwe -
wiatr
na swoje pędzące orbity.

Rozproszone
sieją się powoli,
nieuchwytne dla oka, niestety,
i krążą
w niewidzialnej aureoli
wokół naszej gorącej planety.

Więcej…
 
Jak dojrzewać i nie zwariować? PDF Drukuj Email
Artykuły - Sprawy młodzieży
czwartek, 14 sierpnia 2014 06:54

 
Jak wielki jest wszechświat? PDF Drukuj Email
Muzyka i film - Inne filmy
środa, 13 sierpnia 2014 06:18

 
Człowiek Ery Komunizmu PDF Drukuj Email
Artykuły - Kultura
wtorek, 12 sierpnia 2014 08:11

- Ukończenie siedemnastu lat to chwila w życiu przełomowa. Wkrótce na zebraniu Okręgu Irlandzkiego wymówicie tradycyjne słowa: "Wy, którzy mnie powołaliście na drogę pracy, przyjmijcie moje umiejętności i chęci. Podajcie mi pomocną dłoń, a pójdę za wami". W tej starodawnej formule kryje się wiele między słowami i właśnie dziś winnam wam o tym powiedzieć.

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL